Piła stołowa – Bosh PTS 10

Do budowania uli  potrzebowałem piły stołowej. Mój wybór padł na Bosh PTS 10.

20161015_143403

Swój egzemplarz kupiłem dość okazyjnie. Na serwisie aukcyjnym znalazłem ofertę nowej, nieużywanej piły, która stała w sklepie na wystawie. Udało mi się ją kupić za 860 zł. To bardzo dobra cena, gdyż  nowy Bosh PTS10 kosztuje ponad 1200 zł, a moja nie była nawet używana i sprzedawca dał mi 2 lata gwarancji.

20161015_143547

Potrzebowałem teraz jedynie stolika. Można kupić dedykowane do tej piły za 400 zł. Ja chciałem trochę zaoszczędzić. Udało się zaadaptować stojak od starej maszyny do cięcia ziemniaków, którą znalazłem w stodole. Mój wuj zajął się wykonaniem. Za resztę elementów zapłaciłem 100 zł. Efekt? Sami zerknijcie:

20161015_143507

Piła ma wiele ustawień tarczy. Można ciąć elementy do 75mm wysokości oraz po różnym kontami. Piłę napędza silnik o mocy 1400W.

20161015_143749

20161015_143417

Do stolika dołączony jest 15 metrowy kabel.

20161015_143349

20161015_143326

Rura wyrzucająca trociny została poprowadzona pod stolik gdzie można przymocować worek, dzięki czemu stanowisko pracy będzie czystsze i bardziej estetyczne.

20161015_143312

Piłę można bardzo łatwo zdjąć ze stolika odkręcając 4 śruby motylki.

Wykonałem już pierwsze cięcia i jestem pod wrażeniem możliwości tej piły. Cięcia są bardzo precyzyjne, a to przyda się przy wycinaniu elementów uli.

Sądzę, że do budowania uli na własny użytek taki sprzęt spokojnie wystarczy i w moim przypadku nie ma sensu kosztować się na bardziej profesjonalne maszyny.

 

Reklamy

Sezon pszczelarski 2016 w kilku słowach..

Sezon pszczelarski jest zdecydowanie za krótki..

Praca zawodowa pochłonęła mi dużo czasu w sezonie i nie miałem go zbyt wiele aby coś pisać na blogu.

Od pierwszego miodobrania, o którym pisałem pogoda na moim rejonie nie rozpieszczała  pszczół. Zdecydowana większość lata to albo upały albo całe deszczowe dni. Niestety o nektarowaniu roślin w takich warunkach można tylko pomarzyć. Rodzynki przynosiły sobie nektar, ale ten służył raczej jako bieżący pokarm. Zatem takie ramki z miodem letnim oglądałem bardzo rzadko:

20160615_172238

 

Nie miałem zbyt dużo czasu na hodowlę matek. Wyhodowałem sobie jedynie dwie małe serie po matkach Buckfast S105 i Szron14. Te posłużyły mi na poczet nowych rodzin.

20160512_175525

20160722_174320

Młode tegoroczne matki z mojej hodowli.

Oczywiście sprowadziłem sobie trochę nowego materiału, B46 od TM, B285 od Państwa Chachułów czy tajemniczo brzmiąca linia „Arkiz” od Polbarta – te pszczółki będę testował w przyszłym roku.

Rodzinki w ulikach do unasieniania matek nie mały lekko, budowały sobie plastry bez węzy. Szło im całkiem całkiem. Ciekawe, że rozmiar komórki wahał się od 5.0 do 5.3.

20160722_172903

Sierpień był już schyłkiem sezonu, gdzie zakarmiałem swoje pszczółki jednocześnie dbając by było ich na zimę jak najwięcej. Z czerwieniem w końcu lata moje pszczoły nie miały większego problemu.

20160705_163259

Pszczoły to jednak pszczoły, lejąc im syrop do uli zawsze chcą więcej. Pewnego dnia zobaczyłem jak znalazły sobie pożytek na lezących na ziemi śliwkach. Widać nie tylko mi one smakują:

20160815_132111

Pszczoły jak co roku karmiłem cukrem. 10-15 kg w zależności od rodziny powinno starczyć do pierwszych pożytków w sezonie 2017.

I znów na pasiekę chodzę tylko bo popatrzeć na ule niewiele mogąc popracować przy pszczołach. Przerwa jednak przyda się zarówno pszczołom jak i mi.

Przez jesień i zimę chcę trochę popracować przy budowie nowych uli. Poczyniłem już pewne kroki.. ale o tym następnym razem 🙂

Pozdrawiam!

 

Miodobranie- miód wiosenny 2016

Na te dni czeka każdy pszczelarz. Owoc całorocznej pracy.

Szybki wgląd do nastawek, zastaje taki widok:

20160603_172837

Czas więc, żeby odwirować pierwszy w tym sezonie miód. W tym roku wirowałem bezpośrednio przy ulach rozstawiając namiot.

20160604_153155

Ramki już czekają.

20160604_175540

Odsklepiam:)

20160605_134202.jpg

Nie mogłem odebrać całego miodu. Cały czas trwa pożytek i z niektórych ramkę lał się nektar- wiadomo takie ramki lepiej zostawić w ulu. Zabierałem tylko takie poszyte w całości. Pozostałe poczekają na swoją kolej. Pewnie pod koniec czerwca kolejne miodobranie.

Tak jak pisałem miodu nie brałem dużo, średnio wyszło po 16 k z ula. Na pierwszy rzut nie najgorzej, akurat będzie dla niecierpliwych domowników i znajomych.

Jeszcze szybki wgląd do gniazd ocenić stan roboczy. Robię szybką fotkę nowej pszczółce na mojej pasiece i lecę dalej.

20160605_141056

Wosk trzeba szanować, każdy języczek, dziką zabudowę i odsklepiny zbierałem i wytopiłem prawie  2 kg krążek najwyższej jakości wosku pszczelego. Przyda się zimą o wyrobu węzy na sezon 2017.

20160609_152416

Do następnego:)